niedziela, 13 lipca 2008

Vintage Cars Show - 6.VII.2008

Fotki z pokazu starych samochodow ktory odbyl sie na terenie Terenure College, co prawda fanem samochodow nie jestem ale warto bylo zobaczyc pare autek. Jedno zdjecie zrobilem specjalnie dla mojego taty, pewnie rozpozna ktore to :-) Nie bede opisywal co to za samochody bo sie nie znam :)


























środa, 18 czerwca 2008

Valencia cz.4

Dobra, to juz ostatnia czesc fotek... Fajna fotka wykonana przez Monique, Dody Elektrody w Oceanarium...
To byla niezla jazda, idziesz sobie a tu rozne plaszczki, rekiny i inne stwory morskie przeplywaja ci nad glowa, mozna bylo sobie ich brzuszki poogladac :) Super cool!
Szczeki 6...
A tu wcinam tzw. paella valenciana, czyli ich regionalny przysmak, a w nim m.in. slimaki :D Calkiem niezle, zwlaszcza z sokiem z cytryny :) Polecam!
A tu mecz Polska - Austria w pokoju hotelowym, z komentarzem po hiszpansku, rozumialem tylko jak mowili polskie nazwiska, hehe. Niestety ogladajac poczynania naszych pilkarzy musialem zapijac ostro piwem San Miguel :)
Tu pozuje kolo katedry :)
Caly dworzec glowny...
I kolejna fotka z albumu Monique, rybki, rybki i wiecej rybek...

Chwila oddechu w cieniu z lodem...
Wejscie do katedry...
A tu taki fajowski posag na ktorym bylo mnostwo ptactwa, ciekawy dlaczego jeszcze nie jest caly bialy :D
A tu znalazlem swojego sobowtora :D


Valencia cz.3

3 czesc fotek... Kolejny plac...
Monia pod drzewkiem pomaranczy...
Najwiekszy plac w Valencii, z piekna fontanna i ratuszem miejskim - Plaza del Ayuntamiento...
Ten sam plac, tylko ze w czerni i w bieli...


A takim autobusem zrobilismy sobie wycieczke, bardzo fajna rzecz, praktycznie dojezdza do wszystkich najwazniejszych atrakcji w miescie...
Budynek dworca centralnego...
Taki Big Ben w wersji hiszpanskiej :)
Piekny budynek Banku z Valencii...

wtorek, 17 czerwca 2008

Valencia cz.2

Kolejne fotki, tym razem troszke bardziej nowoczesnie, to jest nowa dzielnica Valencii gdzie znajduje sie Oceanarium, Muzeum Nauki i wiele innych...


A tu odwiedzilismy Oceanarium, jest naprawde fajne, maja kilka budynkow i w kazdym inny swiat i inne stwory morskie....To zdaje sie sa Lwy Morskie, a konkretnie samiczki... Monia i Lwy... :)
Pingwinsy tez byly...
I roznorakie ptactwo tez, ja mialem troszke radosci bo uwielbiam robic zdjecia ptakom, to chyba jedno z moich dzieciecych marzen sie odzywa, byc ornitologiem ;D
ptaszek ma dziub-wioslo, nie musi machac nozkami zeby plywac :)





A to zdjecie specjalnie dla mojej babci, moze cos takiego na dzialce by sie dalo zrobic ? Baardzo fajne, mozna sie skryc przed sloncem :)



Valencia cz.1

Pare fotek z naszego 3-dniowego wypadu do Valencii, bylo bardzo fajnie, pogoda typowo hiszpanska czyli 30 stopni non stop i slonce, slonce i jeszcze raz slonce :/ No i przy okazji mialem swoje ostatnie urodziny z numerem 2 z przodu :D

Rewelacyjne place w Valencii, wszedzie otwarte restauracje oferujace duuuzo dobrego jedzenia, glownie kuchnia srodziemnomorska, no i owoce morza, na zdjeciu powyzej plac przy katedrze - Plaza de la Reina
Monia upolowala kolejne wachlarze do swojej kolekcji :)
Widok na katedre z placu Plaza de la Reina, ta wieza obok przypomina o tym ze kiedys w Valencii mieszkali Maurowie, wypedzeni w X wieku przez El Cida :)
Piekne pasy zieleni w srodku ulic, generalnie na kazdym kroku mozna spotkac ladnie zadbane kaciki z zielenia, chwali im sie za to :)
Nie wiem co to jest, ale na czubku tego cos jest Batman, ktory jest w herbie Valencii :D
Ciemno wszedzie, glucho wszedzie, czyli jak Hiszpanie radza sobie ze sloncem...
Dawna brama wjazdowa do miasta...
Monia wypoczywa na kamiennej lawie w cieniu palm :)
Jeden z wielu mostow w Valencii, tylko ze brakuje malego szczegolu...rzeki!!! Tak, rzeka zostala przekierowana na poludnie miasta bo podobno wylewala co chwila. A w jej miejsce powstaly pasy zieleni, boiska do pilki noznej i korty tenisowe...
Dachy Valencii...